USTestuj nowe składniki przywiezione z „wypraw” na całym świecie – np

Last updated on: Published by: Michael Bowyer 0

USTestuj nowe składniki przywiezione z „wypraw” na całym świecie – np

I spali w nim.

Został zaprojektowany, aby wyzwolić u dzieci poczucie, że "O mój Boże, mógłbym wrócić do domu, wziąć sznurek i zbudować coś na podwórku." Staramy się na nowo rozpalić poczucie zachwytu nad tym, do czego jesteś zdolny.

Niezależnie od tego, czy dzieci badają budowę łodzi, czy wioski z patyków, same struktury przekazują informacje zwrotne na temat tego, co działa, a co nie — jako nauczyciele nie musimy wchodzić i niczego poprawiać. Zwłaszcza nastolatki są tak zdolne do robienia prawdziwych rzeczy i nigdy nie mają na to szansy.

We wrześniu tego roku otwierasz w San Francisco szkołę K-12 o nazwie Brightworks, która opiera się na zasadach Szkoły Majsterkowania. Jak to będzie zorganizowane?

Cały program nauczania opiera się na czymś, co nazywa się łukiem Brightworks. Każda faza tego łuku trwa około dwóch tygodni, więc nie ma lekcji ani testów, ale mimo to jest to bardzo rygorystyczna pedagogika. Stawiamy na głębię, a nie szerokość. Ale w programie K-12 doświadczasz 60 do 80 takich łuków, więc z czasem zwiększamy szerokość.

Łuk zaczyna się od fazy eksploracji, która jest wyselekcjonowanym doświadczeniem, produktopinie.top w którym pozyskujemy pełnych pasji ekspertów związanych z określonym tematem. Na przykład wiatr: Sprowadzamy ludzi, którzy poświęcili swoje życie pracy z wiatrem – meteorologów, artystów, ludzi zajmujących się energetyką wiatrową. Następnie przechodzimy przez kolejne etapy — wyrażanie i eksponowanie — w których dzieci decydują się na odważny produkt końcowy, rozpoczynają proces jego tworzenia i dzielą się nim ze szkołą. Proces polega na tym, aby przyzwyczaić ich do idei, że kiedy masz świetny pomysł, najlepiej domyślasz się, co i jak długo musisz to zrobić, i podejmujesz się tego. W ten sposób uczysz się, jak być w tym lepszym.

Jak masz nadzieję, że Brightworks zmieni grę w edukacji?

Naprawdę wydaje się, że potrzebujemy energicznych, kreatywnych ludzi wychodzących ze szkół, którzy czują, że mogą zmienić świat. Widzę, że coś się dzieje, gdy dzieci kończą liceum, nie wiedząc, czym się interesują i nigdy nie otrzymały żadnej prawdziwej odpowiedzialności ani szansy pokazania, jakie są zdolne. W rezultacie nie mają pojęcia o sobie.

Zacinają się pierwszym nożem, jaki dostają, albo traktują studia jak czteroletnie przyjęcie, ponieważ nie mają pojęcia, dlaczego tam są, poza tym, że to kolejna rzecz do zrobienia, a jeśli pójdziesz na studia, to dostaniesz pracę.

Obiecujemy ludziom, że jeśli pójdziesz na studia, będziesz miał pracę. Nie możemy już dłużej trzymać się tej obietnicy. Jest wielu bezrobotnych absolwentów college’ów, którzy chcą udowodnić, że to nieprawda.

Wydaje mi się, że musimy zmienić podstawę naszej umowy z dziećmi. Musimy powiedzieć, "Teraz skupimy się na wyprowadzeniu Cię w świat z pewnym podstawowym poziomem kompetencji i doskonałym wyczuciem tego, co lubisz robić i do czego jesteś zdolny."

Jaka jest twoja ulubiona niebezpieczna rzecz, zarówno w tej książce, jak iw życiu?

Och, co za pytanie! Patrząc na moje hobby, mogę powiedzieć, że latanie na paralotni jest moim ulubionym, niebezpiecznym zajęciem, ale po 21 latach latania i ani razu nie zraniłem się, nie wydaje się to niebezpieczne. Ale jeśli spojrzysz na moje życie, myślę, że jasne jest, że próbowanie nowych rzeczy i obserwowanie realizacji nowych pomysłów to moja ulubiona, niebezpieczna rzecz.

Jeśli chodzi o książkę, to moim zdaniem moją ulubioną (w tym roku) rzeczą jest wspinanie się po drzewach. Uwielbiam patrzeć na świat z gałęzi drzewa i patrzeć, jak dzieci ze Szkoły majsterkowania zakradają się na drzewo i rozmawiają. W zeszłym roku moim ulubionym tematem było miażdżenie groszy na torach kolejowych, a kiedy pisałem tematy, pomyślałem, że najlepszy był "Igrać z ogniem." Wszystkie tematy są świetne we właściwym kontekście. Kiedy usłyszałem, że pewna rodzina zdecydowała się pozwolić dziecku chodzić do szkoły z powodu tej książki, pomyślałem, że to wystarczający powód, aby ją napisać.

Zdjęcia (od góry do dołu): jonny2love/flickr, Gever Tulley

Prawa gospodarcze zapewniają płynne działanie większości branż. Ale medycyna może być inna – iw tej chwili wymyka się spod kontroli.

Tak jak japońscy urzędnicy przewidują, że zakłócenia spowodowane trzęsieniem ziemi i tsunami mogą trwać cały rok, Washington Post ujawnia kryzys, który może pochłonąć więcej istnień ludzkich niż tragedia nuklearna w Fukushimie – niedobory niezbędnych środków farmaceutycznych:

Rekordowa liczba 211 leków stała się niedoborem w 2010 r. – trzykrotnie więcej niż w 2006 r. – i do końca marca odnotowano co najmniej 89 nowych niedoborów, co stawia kraj na drodze do znacznie większych niedoborów.

Niedobory zmuszają niektóre ośrodki medyczne do racjonowania leków – w tym pilnie potrzebnych pacjentom z białaczką – odkładania operacji i innej opieki oraz walki o substytuty, często uciekając się do alternatyw, które mogą być mniej skuteczne, mają więcej skutków ubocznych i zwiększają ryzyko przedawkowania i inne czasami krytyczne błędy.

Na sytuację kryzysową składają się trzy czynniki: rezygnacja dużych firm z produkcji leków, które utraciły ochronę patentową, zaostrzenie regulacji produkcji przez FDA (według branży; agencja temu zaprzecza), a zwłaszcza globalizacja produkcji:

"Z pewnością dotarliśmy do bardzo globalnego łańcucha dostaw leków, ze składnikami aktywnymi zwykle wytwarzanymi poza Stanami Zjednoczonymi," powiedział Gordon Johnston, wiceprezes ds. nauk regulacyjnych w Generic Pharmaceutical Association. "Może to być Europa, Indie — niektóre przypadki Chin. Jeśli wystąpi problem w placówce we Włoszech lub w Indiach, prowadzi to do zakłócenia podaży narkotyków w Stanach Zjednoczonych."

W jednym przypadku dziewięciu pacjentów zmarło z powodu zakażenia bakteryjnego, rzekomo związanego z apteką stosującą nieznany substytut. A brakującym ogniwem nie była jakaś zaawansowana mieszanka, ale opakowanie.

Artykuł pozostawia otwarte zasadnicze pytanie. Nikt nie umiera, ponieważ braki niestandardowego mikrokontrolera opóźniają produkcję crossovera. (Omówiłem tutaj efekty fali tsunami.) W zwykłej produkcji ekonomia może określić odpowiednią wielkość przyszłej redundancji, równowagę między „dokładnie na czas” i „na wszelki wypadek”. Jak zwykle medycyna jest inna. Na globalnym rynku zaczynają pojawiać się pęknięcia; świat zdecydowanie nie jest płaskim stołem bilardowym. Coraz bardziej przypomina niezbalansowane koło ruletki. Czy jest coś więcej, co mogą zrobić producenci lub prawo?

Obraz: Wikimedia Commons

Ekspert ds. żywności i wina porusza się po sezonie targów wina w północnych Włoszech, w tym na imprezie z udziałem prawie 5000 producentów

Co może być lepszego dla targowego ćpuna i frajera wina z piwnicy, takiego jak ja? Trzy targi wina, dwa z udziałem win naturalnych, które odbyły się przed i po mamutowym Vinitaly. Włoski świat wina odzwierciedla zamęt włoskiej polityki. Istnieje wiele różnych frakcji – główny nurt Vinitaly (wiele odwiedzających włoskich, regionalnych, prowincjonalnych delegacji i typów izby handlowej) w garniturach, dwie rywalizujące, nieco obłudne, naturalne ekspozycje wina w dżinsach, z wyrzucaniem winiarni lub zmianą lojalności z powodu fundamentalistycznego dźgania w plecy.

Zacząłem w VinoVinoVino w Cerea, docierając na późny lunch. Niestrudzony nawigator Vito Santoro zrzucił ciężarówkę chłodnię pełną jedzenia dla restauratora z grupy Mesali w pawilonie Vinitaly’s Campania, a potem spotkał mnie. Dostałem otwartą butelkę Paradiso di Manfredi Brunello 2003 i udałem się do stołówki. W zeszłym roku jedzenie było marne, ale organizatorów targów połączyłem z Dario Cecchini, który catering zapewnił coś dobrego do jedzenia, co jest rzadkością na imprezach winiarskich. Przetwory Dario – pappa al pomodoro, klops Cosimino, Chianti "Tuńczyk," Chianti "Sushi," fasola i ciasto z pierwszego tłoczenia, były idealne z Brunello.

Wróciłem na targ i wpadłem na weneckich restauratorów Cesare, Luca, Gigi i Albino, którzy degustowali przez cały ranek. Przedstawili mi niektóre ze swoich ulubionych: mroczne, staromodne Prosecco z Costadili; niedrogie, łatwe do picia musujące Malvasia i zdumiewające wino lodowe z Croci; Dolcetto i Barbaresco z Serafino Rivella; Barbera z Reginina; Nebbiolo i Barolo od Giuseppe Rinaldiego. Zrobiłem sobie przerwę i odwiedziłem Manfrediego i Francesco Guccione, Benjamina Zidaricha i Ariannę Occhipinti. I zakończyła degustacja sycylijska – Baracco Grillo, Bonavita Faro i grupa Salvo Foti I Vignieri i ich Etna Rosso. Nigdy więcej Il Cantante – właściciel Mick Hucknall (Simply Red) wyciągnął wtyczkę.

Zameldowałem się w wygodnym, niedrogim Hotelu Villa Bartolomea i zjadłem kolację w Antica Trattoria Bellinazzo (brak strony internetowej) — urocze salumi, baccalà i polenta, bigoli z osiołkiem ragu (przetłumaczone jako "sos tyłek" w menu). Sala była pełna winiarzy, którzy dzielili się z nami swoimi winami – piliśmy Dario Princic, Zidarich i Podere Le Boncie.

Podczas Vinitaly zawsze pada deszcz, co sprawia, że ​​wędrówki między pawilonami są uciążliwe, ale w tym roku był wyjątek, z upalną letnią pogodą. Spotkałem przyjaciół hotelarzy, Leonardo i Luciano (Hotel Shalai, o którym przeczytasz w moim nadchodzącym serialu sycylijskim – bądźcie czujni!) w pawilonie sycylijskim, spróbowałem Etna Reds z Graci i Girolamo Russo, pozdrowiłem klany Tasca i Planeta i poznałem nowego przyjaciela dziennikarza Fabrizio Carrerę, który zaprowadził mnie do Porta del Vento i Caravaglio. Reszta Włoch przywołała mnie, a ja byłem spragniony, więc pojechaliśmy do Cavicchioli na trochę Lambrusco na skałach i obserwację Ivana. Przedstawił mi Emanuele z Pizzavacca, nalegał, żebym spróbowała soku owocowego (pyszny), a potem cotecchino z zielonym sosem Emanuele, również pysznego. Wzmocnieni, przedzieramy się przez mieszany pawilon, aby spotkać Piermario Cavallari, który był bardzo podekscytowany swoimi nowymi winami z Elby, Vermentino, wytrawnym Agliatico różowym i owocowym młodym czerwonym, wszystkie warte zakupu.

Musiałem zabrać Sycylijczyków do pawilonu Toskanii, aby skosztować Brunello i powitać moich kumpli z Brunello Consorzio – próbowaliśmy w Maroneto, Collemattoni i Mastrojanni. Uzupełniając toskańskie doświadczenie, rozmawialiśmy z Giovanni Manetti z Fontodi i skosztowaliśmy Chianti Classico i Flaccianello. Szukałem Caberlot Bettiny Rogosky iw pobliżu rozpoznałem Renato de Bartoli, syna Marco, który umieścił na mapie współczesną Marsalę (zmarł w zeszłym miesiącu). Musieliśmy spróbować i wznieść toast za jego ojca.

W pawilonie Friuli spotkaliśmy Valtera Sgarbolo, który skierował nas na stoisko swojego przyjaciela Joe Bastianicha, gdzie wpadliśmy na Lidię Bastianich. Spróbowaliśmy w Lis Neris, przywitaliśmy się z Brigitte i Silvano w Le Vigne di Zamo, a następnie poszliśmy do Livio Felluga na kieliszek Friulano z Maurizio, Eldą i Andreą Felluga. Vito zawsze ma czas na grappę od Domenisa. Czy to dlatego udało mu się uniknąć większości dużego ruchu opuszczającego targi? Wróciliśmy na targi Cerea na obiad. Zawsze jestem podejrzliwy wobec każdego posiłku rozliczanego jako "gala," ale Dario przewodniczył, gotując obiad z całej krowy, okazując ten sam szacunek dla zwierzęcia, które winiarze mają dla swoich winogron i terytorium. Obsługa była rodzinna, ożywiona przez wiele lejków stołowych z winem. Wszyscy świetnie się bawili.

Giusto Occhipinti powiedział mi, że Villa Favorita otworzy się nieoficjalnie po południu. Przyjechaliśmy wcześnie, podziwialiśmy piękną willę, wędrowaliśmy po ozdobionych freskami pokojach, próbowaliśmy na chybił trafił. Camillo Donati, Franco Terpin, Gaspare Buscemi, Frank Cornelissen, Pacina, Angiolino Maule, Le Cinciole. Wystarczająco!

Zameldowałem się w hotelu Maccaroni i zorganizowałem kolację w Il Calandrino dla przyjaciół winiarzy Arianny Occhipinti, Eleny Pantaleoni, Giusto Occhipinti, Benjamina i Nevenki Zidarich, Alberto Graci, Giuseppe Russo i Vito. Wszyscy przynieśli magnum. Spotkaliśmy sycylijskiego producenta extra virgin Pierluigiego Crescimano i kilku jego przyjaciół, którzy dołączyli do nas przy naszym stole. Był to jeden z najlepszych posiłków, jakie kiedykolwiek jadłem w Il Calandrino, towarzystwo i wina podnoszące kuchnię na inny poziom. Po dwóch doskonałych śniadaniach następnego ranka – znakomicie przyrządzone cornetto i cappuccino w hotelowej sali śniadaniowej, a następnie kruche ciasto extra virgin z konfiturą z moreli i macchiato w barze oraz wizyta w laboratorium cukierniczym, w którym robili wielkanocną colombę, Byłem gotowy do powrotu do domu z talią wizytówek, katalogów, broszur, przyszłych kontaktów.

Obrazy (od góry do dołu): br1dotcom/flickr, br1dotcom/flickr, Faith Willinger

Najnowszy "wojna sodowa" to walka o to, aby Twoje produkty wydawały się zdrowe — a PepsiCo pozyskało kilku medialnych sojuszników

Kiedyś było tak, że "wojny sodowe" odniesiono się do Coca-Coli vs. Pepsi. Już nie. Dzisiejsze wojny sodowe toczą się na froncie zdrowia, ponieważ coraz więcej dowodów łączy słodkie napoje z otyłością i innymi problemami zdrowotnymi.

Aktualny numer Nowojorczyk ma artykuł Johna Seabrooka (w którym jestem krótko cytowany) o próbie Pepsi "zdrowie w górę" jego przekąski i napoje.

artykuł Seabrooka, "Przekąski dla grubej planety," opisuje niezwykłą ilość pieniędzy i wysiłku, jaki Pepsi wkłada w ulepszanie swoich produktów tak, aby wydawały się zdrowsze. Jego artykuł nie daje Pepsi przepustki (na co narzekają niektórzy moi czytelnicy), ale tak naprawdę nie zajmuje się tym, w jaki sposób słodkie napoje i przekąski wpływają na zdrowie ani w jaki sposób Pepsi sprzedaje swoje produkty w krajach rozwijających się.

Bez wątpienia dlatego Pepsi wysłała do raportów komunikat prasowy, który zawierał cały artykuł i sugerował, że dziennikarze mogą być "zainteresowani skupieniem się firmy na innowacyjnym podejściu do":

Zmniejszenie zawartości soli, tłuszczu i cukru w ​​całym portfolio — funkcja New Yorker wyjaśnia wysiłki firmy PepsiCo zmierzające do przekształcenia naturalnej soli w taki sposób, aby miała większą powierzchnię, co z kolei jest postrzegane jako "słony" na języku – co oznacza, że ​​mogą zachować cały słony smak Lay’s, ale zmniejszyć ogólną zawartość sodu przywiezienie gazpacho na bazie warzyw (być może z jadalną łyżką pełnoziarnistą) do USA Przetestuj nowe składniki sprowadzone z "wędrówki" na całym świecie – m.in. wykorzystanie najnowocześniejszego robota w nowym laboratorium badawczym firmy PepsiCo w Hawthorne w stanie Nowy Jork do testowania roślin i innych naturalnych składników z bliska i daleka — np. nawet zaciszne wioski na dalekim wschodzie – aby określić ich wpływ na smak i przydatność do stosowania w przekąskach i napojach PepsiCo (Czy wzmacniają słodycz? Czy mogą być substytutem cukru? Czy pełnią jakąś szczególną funkcję prozdrowotną?)

Zdobądź ten jako wygraną dla Pepsi.

Wraz z takimi obietnicami Pepsi agresywnie sprzedaje napoje gazowane nastolatkom. ten SFrancisco Chronicle donosi o nowościach Pepsi "marketing społeczny" automat:

W tym tygodniu na targach w Chicago firma PepsiCo zaprezentowała prototypowy interaktywny automat do napojów gazowanych, który pozwala wysłać napój w prezencie znajomemu lub przypadkowemu nieznajomemu.

"Naszą wizją jest wykorzystanie innowacyjnej technologii, aby wzmocnić pozycję konsumentów i stworzyć nowe sposoby interakcji z naszymi markami, ich sieciami społecznościowymi i sobą nawzajem w miejscu zakupu," Mikel Durham, dyrektor ds. innowacji w PepsiCo Foodservice, powiedział w komunikacie prasowym.

"Social Vending rozszerza sieci społecznościowe naszych konsumentów poza granice ich własnych urządzeń i przekształca statyczne, zorientowane na transakcje doświadczenie w coś zabawnego i ekscytującego, do którego będą chcieli wracać raz za razem."

Related posts